Czy badać kleszcza na boreliozę? - PEDIATRA NA ZDROWIE

Sezon letni w pełni, będziemy coraz częściej zabierać dzieciaki do lasu, parku i na łąki. Tam nietrudno złapać kleszcza, który potencjalnie może zarazić nas m.in. boreliozą.

W ostatnim czasie popularne stało się badanie usuniętego ze skóry kleszcza właśnie pod kątem tej choroby. Często pytacie czy warto to robić.

Co to za badanie?

Badanie (metodą PCR) ma wykryć DNA bakterii Borrelia . Problem w tym, że badania tego nie poddano walidacji, czyli nie zostało prawidłowo ustalone, czy wynik fałszywy będzie prawdziwie fałszywy lub czy wynik dodani naprawdę wskazuje na zakażenie. Badanie to jest więc niewiarygodne i nie powinno się na nim opierać dalszego postępowania.

Załóżmy jednak, że zdecydowaliśmy się na badanie kleszcza. Rozważmy różne scenariusze:

Wynik dodatni (+)

  • Ze względu na brak walidacji może być fałszywie dodatni, czyli wynik (+), ale w rzeczywistości kleszcz jest zdrowy.
  • Nawet jeśli kleszcz jest zarażony, to nie znaczy, że przekaże bakterię na człowieka. Ewentualne przeniesienie zakażenia następuje dopiero po ok. 24 godzinach (u mniejszych nimf ok. 16 godzin) od kontaktu ze skórą. Jeśli więc został dość szybko usunięty to ryzyko infekcji jest małe.
  • Badanie PCR wykrywa materiał genetyczny, natomiast nie umożliwia odróżnienia aktywnego, zaraźliwego zakażenia od np. obecności resztek DNA nieżywych drobnoustrojów.
  • Zawsze leczymy człowieka, a nie wyniki. Wskazaniem do zastosowania leków przeciw boreliozie są objawy. Jeśli tylko pojawi się rumień (jak na rysunku) lub po pewnym czasie inne objawy, np. bóle mięśni i stawów, łatwe męczenie się, spadek koncentracji oraz inne objawy także ze strony układu nerwowego i serca – należy zgłosić się do lekarza.
„Rumień wędrujący” – zaczerwienienie wokół miejsca po wkłuciu kleszcza, szybko powiększa się, wykazując centralne przejaśnienie. Średnica min. 5 cm.

Wynik ujemny (-)

  • Znowu – badanie nie jest wiarygodne, możliwe, że kleszcz jednak jest zakażony.
  • Pamiętajmy, że dziecko mogło być ugryzione również przez inne kleszcze. Wynik ujemny tego przebadanego nie zapewnia bezpieczeństwa.
  • Nie może uśpić naszej czujnosci. I tak należy obserwować skóre w tym miejscu minimum przez 3 tygodnie (do 3 miesięcy).

Warto więc badać czy nie warto?

Wynik dodatni niczego nie wnosi – leczyć antybiotykiem i tak będziemy tylko w przypadku wystąpienia objawów (np. rumienia wędrującego).

Wprawdzie wynik ujemny może dać większe uczucie spokoju (choć nie wyklucza w 100%), ale i tak o dalszym postępowaniu będą decydowały objawy, a nie wynik tego badania.

Moim osobistym zdaniem to badanie to kolejny sposób na zbijanie kasy na nieuświadomionych ludziach (którymi Wy już nie jesteście 🙂

Badanie 1 sztuki to koszt 120-370zł.

Jakie badania warto wykonywać?

Jeżeli występują objawy kliniczne (m. in. wymienione powyżej) można wykonać u takiej osoby badanie przeciwciał IgM i IgG (metada ELISA) po 4-6 tygodniach po ugryzieniu. Przeciwciała IgM wskazują na aktualne zakażenie, przeciwciała IgG świadczą o przebytym zakażeniu, kontakcie z borelią (będą nadal dodatnie nawet po skutecznym leczeniu).

W przypadku dodatniego lub wątpliwego wyniku należy wykonać badanie Western-blot. Kolejność ma znaczenie – najpierw przeciwciała, dopiero potem ewentualnie Western-blot.

Jakich badań nie zaleca się wykonywać?

Do takich badań należy między innymi test transformacji limfocytów – LTT, ocena liczebności subpopulacji limfocytów CD57, poszukiwanie krętków w kleszczach, poszukiwanie postaci „cyst”, poszukiwanie form L w tkankach, testy VCS, biorezonans, kanały energetyczne, itp.

Nie dajcie się naciągnąć na bezwartościowe badania.

Podsumowując:

Badanie kleszcza w kierunku boreliozy nie jest oficjalnie uznane i zalecane do stosowania przez towarzystwa naukowe skupiające lekarzy i naukowców, np. Polskie Towarzystwo Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych oraz amerykańskie CDC – Centra Kontroli i Prewencji Chorób.

Przypominam, że kleszcze przenoszą również wirusa wywołującego kleszczowe zapalenie mózgu. Istnieje szczepionka na tę chorobę (dostępna po ukończeniu 1. roku życia). Przeciwko boreliozie nie ma szczepienia.

Pamiętajmy, by w sezonie letnim zabezpieczać się przed kleszczami, obserwować skórę dziecka (i dorosłych członków rodziny), usuwać niechcianych intruzów, a w razie niepokojących objawów skonsultować się z lekarzem. Zamiast płacić za nic nie wnoszące badania lepiej zjeść pyszne gofry nad polskim morzem 🙂

Zapraszam też do przeczytania posta „Usuwałam kleszcza, kawałek pozostał w skórze. Co teraz?”

Może Cię zainteresować również:
Czy w upały dopajać niemowlęta wodą?
Smartfon wrogiem oczu Twojego dziecka
Kaszka czy kleik? Omijaj niezdrowe!