10 prostych kroków by niejadek zaczął jeść - PEDIATRA NA ZDROWIE

Czy Twoje dziecko jest “niejadkiem”? Grymasi przy jedzeniu albo lubi tylko pojedyncze produkty? Przeczytaj 10 zasad prawidłowego żywienia dziecka. Wprowadź je wszystkie i konsekwentnie przestrzegaj, a jedzenie przestanie być jednym dużym problemem.

1. Podajemy 5 posiłków dziennie.
I ŚNIADANIE
II drugie śniadanie
III OBIAD
IV podwieczorek
V KOLACJA

2. Posiłki podajemy regularnie co 2-3 godziny.
Nie częściej i nie rzadziej.

3. Zakaz podawania jakiegokolwiek jedzenia pomiędzy posiłkami.
Ani słodyczy i soczków, ani owoców i zdrowych przekąsek. Po małej porcji słodkiego dziecko długo nie odczuje głodu.

4. Między posiłkami można pić tylko wodę. 
Rozcieńczony sok lub herbatki to nie woda.

5. Wszystkie posiłki zjadane są przy stole / w foteliku dziecięcym.
Nie podchodzimy do bawiącego się dziecka z przekąskami, nie chodzimy za dzieckiem z jedzeniem.
Nie pozwalamy dziecku biegać z jedzeniem w ręce / ustach.

6. Posiłek trwa ok. 20 minut.
Jeśli dziecko chętnie je można wydłużyć do 30 minut.

Przed upływem czasu ostrzegamy, “już niedługo kończymy, za chwilę zabieram” i tak też robimy, wyjmujemy dziecko z fotelika. Kolejny posiłek za 2 (jeśli niewiele zjadło) – 3 godziny.

7. Dziecko dostaje swój konkretny posiłek na talerzu/w misce.
Nawet jeśli niechętnie je dane produkty nie dokładamy w trakcie innych (np. “jeśli nie zjadł obiadu, to niech chociaż zje parówkę/bułkę/danonka).

8. Można podać deser po zjedzonym głównym posiłku.
Najlepiej owoce, dopuszczalne są mało słodkie ciasta domowe. Nazywamy je “deserem”, nie “nagrodą”. Jeśli posiłek nie jest zjedzony (minimum 3/4 porcji z przygotowanego talerza), dziecko nie może otrzymać deseru.

9. Zakaz podawania słodyczy!

– Ze względów zdrowotnych. W większości są pozbawione substancji odżywczych, mają ogrom konserwantów i barwników, które mogą uczulać. Powodują próchnicę. Syrop fruktozowy hamuje rozwój mózgu.

– Jeśli zasmakują słodkiego, delikatniejsze smaki (np. warzyw) będą nieatrakcyjne.

– Zwykle u “niejadków” wystarczy kategorycznie odstawić słodycze i soki, wtedy zaczynają jeść wartościowe produkty.

10. Jemy wspólnie.
Najlepiej, jeśli dziecko je główne posiłki w tym czasie co reszta rodziny. Krzesełko do karmienia powinno być przysunięte do stołu. Rodzice są zadowoleni ze swoich potraw, chętnie je smakują i chwalą. Dziecko zacznie naśladować ruch ręki, w stronę ust, opróżnianie łyżeczki, sięganie po kolejną porcję.

___________________________

Staram się, by moje artykuły były treściwe i krótkie. Ten więc tutaj powinien się kończyć. Jeśli jednak planujecie odmienić nawyki żywieniowe na dobre, przeczytajcie dodatkowe zalecenia, które uzupełnią powyższą dziesiątkę.

Dodatkowo:

– Zadbaj, by posiłki były kolorowe, różnorodnie. Za każdym razem na talerzu połóż kilka produktów (np. kaszę, pulpeta, surówkę), nie tylko jeden (np. samo spaghetti). Z kilku różnych może dziecku coś pasować. Jednocześnie stosuj zasadę 7.

– Nie podawaj zawsze tylko produktów, które lubi, np. do każdego posiłku chleba. Prawdopodobnie za każdym razem zje chleb, a pozostałe może zostawić.

– U dzieci powyżej 1,5 roku eliminujemy jedzenie w nocy, zwłaszcza u dzieci, które mało jedzą w dzień.

– Piersią można karmić tak długo jak chce tego mama i dziecko (najzdrowiej minimum rok). Jednocześnie po skończonym roczku dziecko powinno jeść więcej pokarmów stałych niż samego mleka.

– Flipsy, biszkopty, paluszki (nawet dla dzieci), słodkie bułki i serki, soczki oraz  musy (nawet 100% owoców, ale są bardzo słodkie) to też słodkie przekąski. Nie podajemy pomiędzy posiłkami.

– Soki tylko do posiłku, nie pomiędzy. Wszystkie soki rozcieńczamy z wodą minimum pół na pół.

– Nawet jeśli dziecko nie zjada warzyw to nadal je podajemy. “Dzieci lubią to co znają”. Po jakimś czasie skosztują.

– Nie zabieramy dla malucha domowych obiadów w miejsca, gdzie będzie dostępny wartościowy posiłek (np. odwiedzając znajomych). W innym otoczeniu i wśród innych osób (zwlaszcza dzieci) maluch będzie bardziej skłonny spróbować nowych smaków.

– Przy rozszerzaniu diety niemowlaka zacznij od warzyw, nie owoców. Jeśli zazna słodkich smaków, te mniej intensywne (warzywa) nie będą dla niego atrakcyjne.

– Można stosować zmodyfikowaną metodę BLW. Tzn. zostawiamy malucha z jedzeniem rękami, ale jeśli tego potrzebuje to też go karmimy, żeby rozumiał, że pokarm jest do jedzenia, ma trafiać do buzi, a nie do zabawy, rozrzucania. Pamiętaj o zasadzie 6.

– Jeśli dziecko w ogóle nie je, tylko rozrzuca jedzenie, po wcześniejszym ostrzeżeniu należy zakończyć posiłek.

– Małe dzieci mimo, że niewiele mówią, to bardzo dużo rozumieją. Stosując wszystkie zasady koniecznie tłumacz co robisz i dlaczego teraz wszystko się zmienia. “Od dziś jemy tylko w foteliku, bo je się tylko na siedząco”, “Jeśli chcesz zjeść podwieczorek, to zapraszam do fotelika”, “Od dziś nie jemy ciasteczek i cukierków, bo może boleć brzuch, zepsują się zęby, a poza tym owoce są dużo smaczniejsze”, itp.

– Jeśli dziecko sięga po słodycze, tłumacz konsekwentnie, że są one przeznaczone dla dorosłych. W związku z tym nie można od czasu do czasu dawać cukierków, czekolady, itd. , gdyż ten argument przestanie być prawdą.

– Powyższe zalecenia powinny przeczytać wszystkie osoby opiekujące się dzieckiem. Zwłaszcza dziadkowie, szczególnie punkt 3. i 5.

– Panie w żłobku/przedszkolu nie mogą podawać słodkich zamienników, kiedy dziecko nie zjada posiłku, np. jeśli grymasi przy obiedzie dostaje kanapkę z dżemem.

– Starsze dzieci nie powinny wychodzić z domu bez śniadania.

-Wszystkie zasady muszą być konsekwentnie przestrzegane. Dziecko lepiej funkcjonuje, kiedy wie co je czeka, czego się może spodziewać. Jeśli powiedzieliście, że nie będzie słodyczy to nie będzie i koniec. Zrozumie, że nie ma po co ich płaczem wymuszać, bo i tak nie dostanie.

PAMIĘTAJ! Dziecko nie podąża za słowami, tylko za przykładem.

SAM ZASTOSUJ POWYŻSZE ZASADY! Jedz regularnie, nie podjadaj pomiędzy posiłkami, nie kupuj słodyczy do domu, pij głównie wodę. Pamiętaj, że dziecko będzie robić najchętniej to co Ty.

Pracując w szpitalu pediatrycznym często zajmuję się dziećmi z niedowagą, zaburzeniami odżywiania. Rodzice obawiają się, że dziecko ma jakąś poważną chorobę, która jest tego przyczyną. Po wykonaniu podstawowych badań i zebraniu wywiadu często okazuje się jednak, że powyższe zasady nie są w ogóle przestrzegane. Tylko ich sumienne wprowadzenie odwraca sytuację, dzieci zaczynają chętniej jeść, przybierają na masie, najczęściej dalsza poważna diagnostyka nie jest potrzebna.

Pocieszę Was, że problem z “niejadkami” jest bardzo częsty, wielu rodziców się z nim zmaga. Powyższe rady bardzo ładnie niwelują problem, choć ich wprowadzenie wymaga od obojga rodziców sporo wysiłku i konsekwencji.

Trzymam więc za Was kciuki, życzę powodzenia i jak najszybszych efektów 🙂

Po więcej porad i ciekawostek zapraszam na fanpage Pediatra na Zdrowie oraz Instagram @pediatranazdrowie.