10 prostych kroków by niejadek zaczął jeść

20 stycznia 2019

Czy Twoje dziecko jest „niejadkiem”? Grymasi przy jedzeniu albo lubi tylko pojedyncze produkty? Przeczytaj 10 zasad prawidłowego żywienia dziecka. Wprowadź je wszystkie i konsekwentnie przestrzegaj, a jedzenie przestanie być jednym dużym problemem.

1. Podajemy 5 posiłków dziennie.
I ŚNIADANIE
II drugie śniadanie
III OBIAD
IV podwieczorek
V KOLACJA

czytaj też: Kaszka czy kleik? Omijaj niezdrowe!

2. Posiłki podajemy regularnie co 2-3 godziny.
Nie częściej i nie rzadziej.

3. Zakaz podawania jakiegokolwiek jedzenia pomiędzy posiłkami.
Ani słodyczy i soczków, ani owoców i zdrowych przekąsek. Po małej porcji słodkiego dziecko długo nie odczuje głodu.

4. Między posiłkami można pić tylko wodę. 
Rozcieńczony sok lub herbatki to nie woda.

5. Wszystkie posiłki zjadane są przy stole / w foteliku dziecięcym.
Nie podchodzimy do bawiącego się dziecka z przekąskami, nie chodzimy za dzieckiem z jedzeniem.
Nie pozwalamy dziecku biegać z jedzeniem w ręce / ustach.

6. Posiłek trwa ok. 20 minut.
Jeśli dziecko chętnie je można wydłużyć do 30 minut.

Przed upływem czasu ostrzegamy, „już niedługo kończymy, za chwilę zabieram” i tak też robimy, wyjmujemy dziecko z fotelika. Kolejny posiłek za 2 (jeśli niewiele zjadło) – 3 godziny.

7. Dziecko dostaje swój konkretny posiłek na talerzu/w misce.
Nawet jeśli niechętnie je dane produkty nie dokładamy w trakcie innych (np. „jeśli nie zjadł obiadu, to niech chociaż zje parówkę/bułkę/danonka).

8. Można podać deser po zjedzonym głównym posiłku.
Najlepiej owoce, dopuszczalne są mało słodkie ciasta domowe. Nazywamy je „deserem”, nie „nagrodą”. Jeśli posiłek nie jest zjedzony (minimum 3/4 porcji z przygotowanego talerza), dziecko nie może otrzymać deseru.

9. Zakaz podawania słodyczy!

– Ze względów zdrowotnych. W większości są pozbawione substancji odżywczych, mają ogrom konserwantów i barwników, które mogą uczulać. Powodują próchnicę. Syrop fruktozowy hamuje rozwój mózgu.

– Jeśli zasmakują słodkiego, delikatniejsze smaki (np. warzyw) będą nieatrakcyjne.

– Zwykle u „niejadków” wystarczy kategorycznie odstawić słodycze i soki, wtedy zaczynają jeść wartościowe produkty.

10. Jemy wspólnie.
Najlepiej, jeśli dziecko je główne posiłki w tym czasie co reszta rodziny. Krzesełko do karmienia powinno być przysunięte do stołu. Rodzice są zadowoleni ze swoich potraw, chętnie je smakują i chwalą. Dziecko zacznie naśladować ruch ręki, w stronę ust, opróżnianie łyżeczki, sięganie po kolejną porcję.

___________________________

Staram się, by moje artykuły były treściwe i krótkie. Ten więc tutaj powinien się kończyć. Jeśli jednak planujecie odmienić nawyki żywieniowe na dobre, przeczytajcie dodatkowe zalecenia, które uzupełnią powyższą dziesiątkę.

Dodatkowo:

– Zadbaj, by posiłki były kolorowe, różnorodnie. Za każdym razem na talerzu połóż kilka produktów (np. kaszę, pulpeta, surówkę), nie tylko jeden (np. samo spaghetti). Z kilku różnych może dziecku coś pasować. Jednocześnie stosuj zasadę 7.

– Nie podawaj zawsze tylko produktów, które lubi, np. do każdego posiłku chleba. Prawdopodobnie za każdym razem zje chleb, a pozostałe może zostawić.

– U dzieci powyżej 1,5 roku eliminujemy jedzenie w nocy, zwłaszcza u dzieci, które mało jedzą w dzień.

– Piersią można karmić tak długo jak chce tego mama i dziecko (najzdrowiej minimum rok). Jednocześnie po skończonym roczku dziecko powinno jeść więcej pokarmów stałych niż samego mleka.

– Flipsy, biszkopty, paluszki (nawet dla dzieci), słodkie bułki i serki, soczki oraz  musy (nawet 100% owoców, ale są bardzo słodkie) to też słodkie przekąski. Nie podajemy pomiędzy posiłkami.

– Soki tylko do posiłku, nie pomiędzy. Wszystkie soki rozcieńczamy z wodą minimum pół na pół.

– Nawet jeśli dziecko nie zjada warzyw to nadal je podajemy. „Dzieci lubią to co znają”. Po jakimś czasie skosztują.

– Nie zabieramy dla malucha domowych obiadów w miejsca, gdzie będzie dostępny wartościowy posiłek (np. odwiedzając znajomych). W innym otoczeniu i wśród innych osób (zwlaszcza dzieci) maluch będzie bardziej skłonny spróbować nowych smaków.

– Przy rozszerzaniu diety niemowlaka zacznij od warzyw, nie owoców. Jeśli zazna słodkich smaków, te mniej intensywne (warzywa) nie będą dla niego atrakcyjne.

– Można stosować zmodyfikowaną metodę BLW. Tzn. zostawiamy malucha z jedzeniem rękami, ale jeśli tego potrzebuje to też go karmimy, żeby rozumiał, że pokarm jest do jedzenia, ma trafiać do buzi, a nie do zabawy, rozrzucania. Pamiętaj o zasadzie 6.

– Jeśli dziecko w ogóle nie je, tylko rozrzuca jedzenie, po wcześniejszym ostrzeżeniu należy zakończyć posiłek.

– Małe dzieci mimo, że niewiele mówią, to bardzo dużo rozumieją. Stosując wszystkie zasady koniecznie tłumacz co robisz i dlaczego teraz wszystko się zmienia. „Od dziś jemy tylko w foteliku, bo je się tylko na siedząco”, „Jeśli chcesz zjeść podwieczorek, to zapraszam do fotelika”, „Od dziś nie jemy ciasteczek i cukierków, bo może boleć brzuch, zepsują się zęby, a poza tym owoce są dużo smaczniejsze”, itp.

– Jeśli dziecko sięga po słodycze, tłumacz konsekwentnie, że są one przeznaczone dla dorosłych. W związku z tym nie można od czasu do czasu dawać cukierków, czekolady, itd. , gdyż ten argument przestanie być prawdą.

– Powyższe zalecenia powinny przeczytać wszystkie osoby opiekujące się dzieckiem. Zwłaszcza dziadkowie, szczególnie punkt 3. i 5.

– Panie w żłobku/przedszkolu nie mogą podawać słodkich zamienników, kiedy dziecko nie zjada posiłku, np. jeśli grymasi przy obiedzie dostaje kanapkę z dżemem.

– Starsze dzieci nie powinny wychodzić z domu bez śniadania.

-Wszystkie zasady muszą być konsekwentnie przestrzegane. Dziecko lepiej funkcjonuje, kiedy wie co je czeka, czego się może spodziewać. Jeśli powiedzieliście, że nie będzie słodyczy to nie będzie i koniec. Zrozumie, że nie ma po co ich płaczem wymuszać, bo i tak nie dostanie.

PAMIĘTAJ! Dziecko nie podąża za słowami, tylko za przykładem.

SAM ZASTOSUJ POWYŻSZE ZASADY! Jedz regularnie, nie podjadaj pomiędzy posiłkami, nie kupuj słodyczy do domu, pij głównie wodę. Pamiętaj, że dziecko będzie robić najchętniej to co Ty.

Pracując w szpitalu pediatrycznym często zajmuję się dziećmi z niedowagą, zaburzeniami odżywiania. Rodzice obawiają się, że dziecko ma jakąś poważną chorobę, która jest tego przyczyną. Po wykonaniu podstawowych badań i zebraniu wywiadu często okazuje się jednak, że powyższe zasady nie są w ogóle przestrzegane. Tylko ich sumienne wprowadzenie odwraca sytuację, dzieci zaczynają chętniej jeść, przybierają na masie, najczęściej dalsza poważna diagnostyka nie jest potrzebna.

Pocieszę Was, że problem z „niejadkami” jest bardzo częsty, wielu rodziców się z nim zmaga. Powyższe rady bardzo ładnie niwelują problem, choć ich wprowadzenie wymaga od obojga rodziców sporo wysiłku i konsekwencji.

Trzymam więc za Was kciuki, życzę powodzenia i jak najszybszych efektów 🙂

Po więcej porad i ciekawostek zapraszam na fanpage Pediatra na Zdrowie oraz Instagram @pediatranazdrowie.

udostępnij:

podobne tematy:

29 odpowiedzi na “10 prostych kroków by niejadek zaczął jeść”

  1. Wykonczona pisze:

    Z nieba mi spadło. Już nie wiemy co robić. Tylko cyc i soczki, czasem jogurt albo kaszka.

    • Ola pisze:

      Niezbyt przydatny artykuł. Moje dziecko ma 14 miesięcy. Nigdy nie miało w ustach słodyczy czy soczków. Je oczywiście w foteliku itd.
      Ale jest niejadkiem. Rano zjada owsiankę plus owoc, ale później to zazwyczaj masakra… Nic nie chce jeść… warzywa, zupki itd nie chce. Od 2 miesięcy nic nie przytył, a był w 10 centylu…

      Jedyne do czego można się u nas przyczepić, że je czasami dłużej czyli nawet się zdarza, że godzinę. Kiedy sam je, to ja mu nie przeszkadzam i potrafi robić to bardzo powoli. Niemniej jednak nie wydaje mi się, żeby to była przyczyna. Oczywiście jak nie je, to go od razu z fotelika wyjmuję.
      Może jakieś mniej oczywiste rady??

    • Gosia pisze:

      Niestety nic wspólnego z rzeczywistością. Mój ma 3 lata i nie chce jeść. Nie chce próbować nowych smaków. Ma swoje ulubione potrawy i nic poza tym. Tylko kluski, parówki, rosół, kasza bobovita, bo inne są be, banan, czasem kawalek jabłka i kaki. I woda do picia.

  2. Ola pisze:

    Dziękuję za ten artykuł, bardzo potrzebowaliśmy jakiś wskazówek, u nas też ciężko z jedzeniem. Pozdrawiam.

  3. Iwona L. pisze:

    Bardzo przydatny post.

  4. Ilonkaaa pisze:

    Przeczytałam rano przy karmieniu piersią, ale w dzień będziemy rozszerzać. Zobaczymy jak nam pójdzie;)

  5. Joanna pisze:

    W sumie to każdy dorosły powinien tak się odżywiać, żadna filozofia.

  6. Lil86 pisze:

    Franio nigdy nie lubił samej wody i za nic nie można go przekonać. Gdyby nie mleko i soki to mógłby nie pić cały dzień.

  7. Karola pisze:

    9/10 stosujemy ;))

  8. Ew pisze:

    Po pierwsze samemu nie podjadać i pić wodę, a po drugie powiedzieć babci, żeby nie dawała słodyczy i soczków 😉

  9. Agi pisze:

    Co mam zrobić, jak u nas w domu są zasady, dziecko wie co może, a czego nie. U teściowej wszystko jest wywrocone. Wiem, że mała dostaje slodycze, nawet nie wiem ile. Je ciągle makaron „skoro tak lubi”, teściowa nie chce jej denerwować, więc nie zmusza do warzyw. Potem jak mała wraca to wymusza to samo u nas, 3 dni wracania do normalności. Rozmowy nic nie dają, ciągła walka. Mężowi powiedziałam, że musi wpłynąć na tesciowa, bo tak dalej być nie może.

  10. K.W. pisze:

    Pani Doktor,
    byliśmy kiedyś u Pani z tym problemem. Zastosowaliśmy zasady i Lili Wreszcie, bo miesiącach utrapienia zaczęła jeść jak czlowiek;) Bardzo dziękujemy za pomoc, z 2 dzieci jest teraz o wiele łatwiej.
    Pozdrawiam i będę czytać.
    K.W.

  11. Marta pisze:

    Od którego miesiąca te zasady funkcjonują? Mam dziecko które budzi się co godzinę na jedzenie w nocy, jak spróbowałam mu podać wodę zgodnie zaleceniem pediatry, zrobił mi taka awanturę że pół nocy nie spał i nie dał się uspokoić. :/ ma 8 miesięcy.

    • Generalnie uważa się, niemowlęta do 1rz można karmić w nocy. Na piersi nawet dłużej. Niepokojące jest to, że pobudki są tak często, wówczas sen jest nieefektywny, orgaznim nie wypoczywa. Trzeba się zastanowić nad warunkami snu (miejsce, temperatura, itd), ale też jak dziecko przybiera i jak je w dzien. Najlepiej omówić wszystko właśnie z pediatrą, który zna dziecko.

  12. Melka pisze:

    świetny, przejrzysty artykuł! ja mam jedno pytanie – czy jako deser można dawac słodycze z firm ekologicznych, np Holle? np batonik musli czy ciasteczka, które są słodzone samymi sokami z owoców? jest to słodycz, ale jednak bez cukru białego i ekologiczna…jestem w kropce. i czy tego rodzaju deser jest bardziej polecany niż np domowe ciasto ze składnikami niekoniecznie eko?

    • Ja uważam, że dziecko do 1. roku życia nie powinno dostawać żadnych słodyczy (w tym musów owocowych). Tak spokojniej można coś dawać po 3. roku życia (pójdzie do przedszkola i tak pozna słodkości), wcześniej tym dzieciom w ogóle słodycze nie są potrzebne do szczęścia, o ile ich im nie damy spróbować.
      Słodycze sklepowe (nawet eko) są zwykle bardzo słodkie, niezależnie czym słodzone. Domowymi wypiekami łatwiej manewrować smakiem.

  13. MamaGosia pisze:

    W punkcie 9. chodzi o syrop fruktozowy czy glukozowy? Czy to jest to samo?

  14. Paulina pisze:

    Czy jeśli na początku stosowania tych zasad dziecko zacznie spadać z wagi to mam się nie przejmować i dalej to robić? Córka nie waży zbyt dużo i martwię się tym, jak widzę, że jeszcze schudła.

  15. Paulina pisze:

    Czy jeśli na początku stosowania tych zasad dziecko zacznie spadać z wagi to mam się nie przejmować i dalej to robić? Córka ma rok, waży tyllo 8,5 kg i martwię się tym, jak widzę, że jeszcze schudła.

    • To zależy od dziecka, jego stanu zdrowia, itd. Wszelkie takie kwestie powinny być konsultowane z pediatrą. Dzieci ogólnie „nie mają prawa” tracić na masie ciała, na pewno trzeba się więc zainteresować tym problemem.

  16. Bezradna pisze:

    Dziecko ma 3 lata. Co jeśli dziecko jest strasznym buntownikiem i za nic w świecie nie chce nic próbować, na 2 lata miał stwierdzona alergie, zmiana mleka jogurtów na kozie, teraz zmiana na krowie mleko, rano je kanapki z białym serem, wody nie lubi, soki pije i herbatę bo lubi, zamiast obiadu je kasze, jabłko je, nie je wędlin parówek, naleśników czy jajecznicy, czytałam o tym że może to być neofobia żywieniowa. Wszystko się zaczęło jak miał ponad rok i przy zębach dostał zapalenia jamy ustnej, bo wcześniej probowal obiady, rosół, wędliny jadł. Co robić? Udać się do psychologa ?

    • administrator pisze:

      Myślę, że to jest dobry pomysł, zwłaszcza jeśli „bunt” dostrzegają Państwo również w innych sferach niż żywienie. Można też poprosić o konsultację specjalistę integracji sensorycznej, czasami w tym tkwi problem. Często jest to dość trudne, by rozróżnić czy dziecko faktycznie ma neofobię żywieniową, trudność w zaakceptowaniu nowych konsystencji, smaków itd., czy po prostu „wymusza” to co mu bardziej pasuje, sprawdza granice rodziców itp. Psycholog, zwłaszcza żywieniowy, powinien pomóc.

  17. Karolina pisze:

    Witam, mam ogromną zagadkę. Mój syna aktualnie 9 miesięcy. Je zawsze śniadania z chęcią i kolacje kiedy jest głodny, natomiast z obiadami jest dramat.. wybrał sobie środkowy posiłek codziennie którego nie chce jesc, około 2 miesiące temu zjadał obiadek bardzo chętnie, sam otwierał buzie, denerwował się kiedy za wolno dawałam a teraz wystarczy, ze zobaczy jak idziemy do fotelika w którym je i zanim zdążę go zapiać to on już czasem płacze… Tak wiec o co chodzi, bo ja już głowie się a i tak nie potrafię sobie tego wytłumaczyć

    • administrator pisze:

      Trudno powiedzieć co może być przyczyną, na pewno warto zwrócić uwagę jak wygląda sytuacja i otoczenie w tym czasie oraz czym się różni od pozostałych posiłków. Jeśli te trudności będą trwały warto zwrócić się do psychologa dziecięcego o wsparcie.

  18. wiem co czytam pisze:

    prosta droga do cukrzycy. tak w skrócie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Monika Działowska

Jestem lekarzem pediatrą, autorką tego medycznego bloga i książki „Zdrowy maluszek”.

Na co dzień mieszkam w Warszawie, pracuję w przychodni pediatrycznej.

 Prowadzę szkolenia dla rodziców o zdrowiu dzieci.

Witam Cię na mojej stronie i zapraszam do lektury.

SZUKAJ PO TAGACH

NEWSLETTER

Bądź na bieżąco

CZYTAJ RÓWNIEŻ

31

Usuwałam kleszcza, kawałek pozostał w skórze. Co teraz?

Zostawić w skórze czy koniecznie usunąć? Można to robić w domu?

29

Spotkaliśmy dziecko z ospą. Co mamy zrobić?

Jak zaraża ospa? Czy noworodek może się zarazić? Szczepić czy nie?

17

Profilaktyczne odrobaczanie dzieci

Czy łatwo zarazić się pasożytami? Leczyć owsiki i lamblie profilaktycznie?

45

PIMS – TS. Zespół pocovidowy u dzieci

Co to jest PIMS, zespół pocovidowy u dzieci? Jakie są przyczyny, objawy i leczenie?