Jak zachęcić dziecko do mycia zębów cz. II - PEDIATRA NA ZDROWIE

W I części “Jak zachęcić dziecko do mycia zębów” przedstawiłam kilka sprawdzonych sposobów. Wiem jednak, że większość naszych pociech jest bardzo wymagająca;) Zwłaszcza, że niektóre metody działają tylko przez jakiś czas, potem potrzeba następnych.

 

  1. Lala lub miś
    Jeden rodzic myje zęby maluszkowi, drugi w tym samym czasie maskotce. “Miś mówi, że jeszcze nie kończycie mycia, ścigacie się kto dłużej wytrzyma, kto szerzej otworzy buzię”.

 

  1. Aplikacja do mycia zębów
  • Szczotkując, dziecko powoli odsłania obrazek.
  • Myje zęby stworkowi, o którego musi dbać. Po udanej sesji dostaje wirtualne nagrody.

Wiele z nich jest dostępnych do ściągnięcia za darmo na telefon. Niestety nie są zsynchronizowane ze szczoteczką. Kiedy dziecko przerywa mycie, na ekranie np. nadal odsłania się obrazek.

 

  1. Gadżety odmierzające czas.
    By zachęcić do dłuższego szczotkowania. Dzieci lubią przyglądać się, jak piasek jest przesypywany.

 

  1. Zalaminowane zęby.
    Namalowane zęby na dużej kartce laminujemy, żeby móc narysować mazakiem bakterie. Dziecko szczoteczką je czyści. Tłumaczymy, że podobnie jest z jego zębami, niech teraz swoje wyczyści.

 

 

  1. Nadajemy imiona zębom.
    “Myjemy Pysia, który zjadał malinki. Lulę, która zjadła serek”, itd. Możemy pozwolić decydować dziecku którego zęba umyjemy mu w następnej kolejności. Dzięki temu też będą zadbane wszystkie powierzchnie.
     

    .

  2. Osobista toaletka.
    Dzieci lubią naśladować rodziców, czuć się dorosłymi. Pomysł najlepiej sprawdza się u nieco starszych dziewczynek.


7. Płyn/tabletki do wybarwiania płytki nazębnej
.
Tylko dla starszych dzieci (co najmniej w wieku szkolnym) lub dorosłych, po konsultacji ze stomatologiem. Nie wolno go połykać! Preparat stosujemy po umyciu zębów. Miejsca, gdzie pozostał niedomyty osad zabarwią się na kolor niebieski. Doskonale pokazuje gdzie trzeba doczyścić zęby.

Ostrzegam, że widok nie jest zbyt przyjemny, dlatego załączyłam jedynie schematyczne zdjęcie.

 

  1. Robaki.
    Nie jestem fanką straszenia dzieci, więc ten pomysł to ostateczność. Przedstawiam go, bo świetnie działa. Mówimy, że “robaczki biegają po zębach, przeskakują na dół i na górę”, itd.
    Już lepsza jest “walka z bakteriami”. Też straszenie, ale przynajmniej bliższe prawdy.

 

Mam nadzieję, że powyższe pomysły przyniosą efekt, a tym samym spokojniejsze wieczory i poranki.

Czasem pytacie: “Co mam zrobić, jeśli dziecko i tak niechętnie myje zęby, popłakuje za każdym razem?”.
Sądzę, że lepiej popłakiwać przy myciu zębów (dziecko, słuchając tłumaczeń, w końcu to zaakceptuje), niż wylewać łzy i cierpieć katusze podczas ich leczenia.

Mam jednak nadzieję, że metody powyższe oraz zamieszczone w I części oswoją maluszka i płaczu wcale nie będzie, a jedynie piękny uśmiech 🙂

Wypróbowaliście któryś ze sposobów? Poskutkował? A może macie jeszcze inne? Podzielcie się nimi w komentarzu.

 

Może Cię zainteresować również:
Szkodliwe preparaty na ząbkowanie
Nieprawidłowe obcinanie paznokci
Szczepionki i autyzm – badanie a badanie.