Tych rad nie słuchaj! Rozwiewam wątpliwości. - PEDIATRA NA ZDROWIE

Kiedy w domu zawita noworodek wraz z nim wokół nas pojawia się rzesza doradców. Dobrze, gdy jest to Certyfikowany Doradca Laktacyjny, położna lub pediatra, którzy nieustannie się doszkalają i postępują według najnowszej wiedzy medycznej.

Częściej jednak śmiałymi w doradzaniu (proszone czy nie ;)) są ciocie, babcie, sąsiadki, czy obce osoby spotkane na ulicy. I o ile pewne rady są dla współczesnej mamy ewidentnie bezsensowne (pojenie dzieci wodą z glukozą, zakładanie czapki mimo upału, wmawianie, że mleko modyfikowane jest zdrowsze od mleka matki), o tyle wiele innych jest wątpliwych. Dziś opiszę kilka z nich.

 

  • “Daj herbatkę koperkową do picia”

Mamy nową wiedzę na ten temat. Okazuje się, że estragol zawarty w koprze włoskim może działać rakotwórczo. Ów napar od czasu do czasu dorosłemu człowiekowi nie zrobi krzywdy, natomiast codzienne pojenie niemowląt lub używanie w dużych ilościach w trakcie ząbkowania może mieć dla dziecka niechciane skutki.

 

  • “Czyść nos od urodzenia, żeby nie pojawił się katar”

Oczyszczanie nosa pozostawmy tylko na sytuacje, kiedy katar już w nim jest i chcemy się go pozbyć. Lepiej nie manewrować w czystym nosku (np. gruszką/aspiratorem), gdyż od samego pocierania śluzówki nosa odruchowo może zacząć się produkować śluz.

 

  • “Na pępek najlepsza jest gencjana”

Jest to stara metoda, której już się nie stosuje. Obecnie wiadomo, że pępek nie wymaga zbyt wielu interwencji (więcej w kolejnym artykule o pielęgnacji kikuta pępowiny), zwykle ładnie się goi. Należy go jednak obserwować, czy nie zalega wydzielina wokół niego, czy skóra się nie czerwieni, czy nie widać sączenia. Wszystkie te cechy maskuje fioletowa gencjana, dlatego nie powinno się jej stosować.

Niewielka ilość gencjany już przysłania obraz pępka.

 

  • Dopajanie noworodków i wczesnych niemowląt wodą lub sokami.

Z tym mitem rozprawiłam się w artykule “Czy w upały dopajać niemowlęta wodą?”. Niezależnie od pory roku odpowiedź jest taka sama.

 

  • “Włóż dziecku ‘motylka’ do wózka, żeby trzymał główkę”

Choć piękne z wyglądu w ogóle nie są potrzebne. To, czego dziecku najbardziej trzeba to swoboda ruchów, możliwość przekręcania, zmiany pozycji oraz leżenie na płasko (też bez poduszki). To wszystko kształtuje czucie głębokie własnego ciała oraz pozwala na jego rozwój.

Jeśli natomiast maluchowi opada główka gdy siedzi i dlatego potrzeba mu ‘motylka’ to prawdopodobnie znaczy, że:
– w spacerówce – jeszcze nie trzyma samodzielnie główki i kręgosłup jest za słaby. Na razie nie powinien być sadzany, tylko wożony w spacerówce w  pozycji półleżącej lub w gondoli na plecach bądź brzuszku (żeby więcej widział).
– fotelik samochodowy ma nieprawidłowy kąt i należy go wymienić. Powinien mieć takie ustawienie, że śpiącemu maluchowi nie opada głowa do przodu, ma ją opartą o tył lub bok fotelika.

Choć nasze mamy i babcie wychowały wiele dzieci i ich doświadczenie z pewnością może być dla nas bardzo wartościowe, to w niektórych kwestiach postępowanie obecnie jest nieco inne i warto działać według najnowszej wiedzy medycznej.

 

Jeśli jesteście ciekawi innych porad, w tym: jak leczyć infekcje w domu, kiedy udać się do lekarza, czy szczepienia są bezpieczne, co zrobić gdy dziecko się zadławi, jakie są prawdiłowe buty dla dziecka oraz wiele innych, zapraszam na szkolenie “Zdrowy Maluch w Warszawie”.

 

Może Cię zainteresować również:
Kaszka czy kleik? Omijaj niezdrowe!
Szczepionki i autyzm – badanie a badanie.
To Cię zaskoczy u noworodka – KARMIENIE.